Coppola nie planował tego momentu w "Ojcu chrzestnym". Wyszło genialnie
15.10.2024 8:54
Kot, który pojawił się na kolanach Marlona Brando w "Ojcu chrzestnym", nie był częścią scenariusza, a przypadkowym gościem na planie filmowym. Francis Ford Coppola spontanicznie umieścił go w kadrze, tworząc jedną z najbardziej pamiętnych scen w historii kina.
15.10.2024 8:54
Kot, który pojawił się na kolanach Marlona Brando w "Ojcu chrzestnym", nie był częścią scenariusza, a przypadkowym gościem na planie filmowym. Francis Ford Coppola spontanicznie umieścił go w kadrze, tworząc jedną z najbardziej pamiętnych scen w historii kina.
Więcej w serwisie film.interia.pl ›
Komentarze (0):